Alexa'POV
Justin zatrzymał się na poboczu i powiedział ze zadzwoni do Vanessy. Wyszedł Nie słyszałam o czym rozmawiają Ale wyglądał na wściekłego. Po krótkim czasie schował telefon do kieszeni i nerwowo przeczesał włosy. Kopnął bok samochodu... Byłam ciekawa co go tak denerwuje. Po chwili wsiadł do samochodu i szybko odpalił silnik. Ruszył z piskiem opon.
-Wszystko w p-pozadku - wyjąkałam lekko wystraszona. Nie odezwał się -Justin ... Co się stało. Ponowiłam
-Nie ważne Już kurwa nie ważne ..- Wyszeptał Mocniej zaciskając ręce na kierownicy tak ze koniuszki jego palców pobladły.
Vanessa'POV
Obudziły mnie lekkie pocałunki Pocałunki składane na moim ramieniu i szyi Pocałunki składane przez Zayna.
Co ten chłopak ze mną robił Z każdą chwila stawałam się coraz bardziej zauroczona moim przystojniakiem.
-Skarbie, wiem ze już nie spisz - Powiedział po czym delikatnie zassał skore na mojej szyi. Zaczęłam się śmiać. To prawda to było przyjemne. Cholernie przyjemne ale i jednocześnie łaskotało.
-Zayn! -pisnęłam pomiędzy śmiechem
- To łaskocze
-Ale co?! To - powiedział robiąc to znowu - czy to? -Znów zaczął ssać strukturę mojej szyi.
-Tak to!
-Nie będziesz już udawała ze spisz?
-Nie będę obiecuje. Ale proszę już przestań.
-Powiedzmy ze ci wierze.
-Gdzie wczoraj byleś?
-Co masz na myśli?
-Obudziłam się a ciebie nie było...
-Musiałem coś załatwić.
-Co?
-Niespodziankę dla ciebie.
-Jaka niespodziankę?
-Dowiesz się za kilka godzin... Jedziemy do Liverpoolu. Co ty na to ?
-Ymm... Zayn... Nie wiem.
-Mam do załatwienia kilka spraw z chłopakami. A samej cie nie zostawię.
Oni chcą cie poznać
-No dobrze.
-Zgadzasz się. Naprawdę ???
-Mhm...
Nigdy nie widziałam nikogo tak szczęśliwego Zaczął całować mnie po policzkach, ustach i szyi
-Nawet nie wiesz ja się ciesze.
-Kiedy jedziemy ?
-A za ile będziesz gotowa?
-Um... zaraz. Jak długo tam będziemy?
-Trzy, cztery dni.
-Ok. Wyjęłam z szafy torbę na ramie i spakowałam do niej ciuchy i pobiegłam do łazienki. Umalowałam się i zrobiłam wysokiego kucyka. Weszłam do pokoju i zastałam Zayna siedzącego na moim łóżku w samych bokserkach.
-Gotowa?
-Jeszcze chwilka. Podeszłam do szafy i zastanawiałam co na siebie włożyć. Poczułam ręce Zayna na moim brzuchu, położyłam moje dłonie na jego a on oparł głowę na moim ramieniu.
-Stęskniłeś się?
-Oczywiście ze tak, Skarbie. Usiądź śliczna ja coś dla ciebie wybiorę - Zrobiłam co kazał
-To - powiedział wręczając mi czarne szorty z ćwiekami - i to. Wyjął koszulkę Która była zrobiona z cienkiej siateczki.
-Zayn to jest prawie przezroczyste.
-No to co?
-Ty naprawdę chcesz żebym to założyła?
-Tak.
-A chcesz żeby twoi kumple zobaczyli mnie w przezroczystej bluzce?
-Racja! - Od razu spoważniał. Podeszłam do szafy i stanęłam obok niego.
-Może to? - odparłam w ręce trzymając czarna bokserek i białą koszule.
-Ok. W tym tez będziesz wyglądała seksownie.
-Tak myślisz... - powydzielam uwodzicielsko kładąc ręce na jego torsie.
-Tak, tak myślę - pocałował mnie w nos
Musimy iść. Lec się przebrać.
-Ok. Obróciłam się i zaczęłam iść w kierunku łazienki. Klepnął mnie w pośladki Skarciłam go zimnym spojrzeniem a on uśmiechnął się słodko...
ZAYN'POV
-Niall.
-Co jest Zayn?
-Uszykujcie się. Zaraz będziemy.
-Oboje?
-Tak.
-Ciesze się Zayn.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz